Ambiwalencja a koniec związku - jak to rozpoznać?

AmbiwalencjaAmbiwalencją nazywamy odczuwanie w jednej chwili dwóch, przeciwstawnych uczuć, skierowanych w stronę konkretnej osoby, przedmiotu lub zjawiska. Choć wydaje się nam to pozornie niemożliwe, tak naprawdę z pewnością każdy z nas przynajmniej raz odczuwał podniecenie na myśl o czymś nowym ale jednocześnie się tego bał. To właśnie - w rozumieniu potocznym - jest ambiwalencja.

W rozumieniu specjalistycznym zaś ambiwalencja oznacza patologię, czyli stan chorobowy, oznaczający odczuwanie sprzecznych emocji w niektórych chorobach, np. schizofrenii.

Ambiwalencja w naszym życiu

Ambiwalencja, choć wielu nieznana z nazwy, jest w naszym życiu powszechna. Praktycznie każdego dnia doświadczamy emocji i nierzadko sprzecznych, jak przytoczone już wcześniej odczuwanie podniecenia i obawy. Co ciekawe, ambiwalencji w rozumieniu potocznym doświadczają już nawet małe dzieci! Zapewne każdy z nas, rodziców, obserwował u swojego kilkuletniego malucha walkę dwóch sprzecznych uczuć: gdy było czymś zaciekawione ale jednocześnie bało się tam podejść.  Co ciekawe, z ambiwalencją mamy do czynienia również w relacji partnerskiej. Z ambiwalencją mamy do czynienia nierzadko w przypadku przemocy domowej, np. maltretowana kobieta z jednej strony kocha swojego męża, a drugiej nienawidzi go za to, że się nad nią znęca… Na szczęście nie jest to jedyny przykład ambiwalentnych uczuć w relacji.

Ambiwalencja w związku

W związku ambiwalencja może pojawić się w różnych sytuacjach. Zwykle jest odpowiedzią na długotrwałą stagnację oraz wywodzący się z niej kryzys. Ambiwalencja pojawić się może również po urodzeniu dziecka, kiedy młodzi rodzice skoncentrowani są na opiece nad maluszkiem, zapominając nierzadko, że nadal są małżeństwem i winni dbać również o ich relację. Z ambiwalencją możemy mieć do czynienia również po intensywnym kryzysie w związku, np. po zdradzie lub jej podejrzeniu ale i w każdej innej sytuacji, kiedy zaufanie zostało poważnie nadszarpnięte.

Historia Mateusza, lat 32 „Popsuło się między nami i to bardzo. Sam nie wiem, dlaczego. Jesteśmy razem już 7 lat, a mówią, że wtedy przychodzi kryzys… Może i nas to spotkało? Kocham Julię, bardzo mi na niej zależy ale z jej strony nie widzę takiego zaangażowania… Stała się oziębła, również w łóżku… W ogóle nie interesuje się tym, co myślę, czuję, mało rozmawiamy. Myślę, że drażni ją wszystko, co robię i mówię, bardzo często się kłócimy lub po prostu milczymy w swoim towarzystwie. Kiedyś mieliśmy sobie tyle do powiedzenia… Czasem myślę, że jakbym jej powiedział, że się wyprowadzam, to tylko odetchnęłaby z ulgą. Czy to koniec?”.

Kiedy to ambiwalencja, a kiedy koniec?

Ambiwalencja w związku nie musi zawsze oznaczać jego końca, spokojnie. To tylko sygnał, że w naszej relacji nie wszystko jest dobrze i trzeba się jej bliżej przyjrzeć tak, jak w przypadku relacji Mateusza z jego partnerką.

Czasami jednak długotrwałe utrzymywanie się ambiwalentnych uczuć może prowadzić do rozstania. Kiedy to oznacza koniec? Zwykle trudno pogodzić się nam z tym, że nasz związek zmierza ku końcowi i nie da się już nic uratować… Jakie oznaki zdradzają, że lepiej zrezygnować z relacji?

  1. Brak zaangażowania oraz pozytywnych uczuć. Jeśli nie ma miedzy Wami praktycznie już żadnych ciepłych emocji oraz widoczny jest całkowity brak zaangażowania w naprawę relacji uwierz: szanse na jej uratowanie są niewielkie.
  2. Brak szczerości. Ważną oznaką, zwiastująca niestety koniec związku jest brak szczerości między partnerami. W ten sposób w ruinę popada wypracowane zaufanie, pojawiają się tajemnice, dziwne sekrety i… już nie czujesz, że ta osoba jest wobec Ciebie szczera i lojalna.
  3. Jawna wrogość i nadmierna złość. Ambiwalencja cechuje się odczuwaniem w tym samym momencie sprzecznych uczuć, np. z jednej strony kochasz partnera ale  drugiej strasznie Cię złości… jeśli jednak uczucie miłości zostanie przyćmione lub co gorsza zastąpione wrogością, złość pojawia się bardzo często… zastanów się nad sensem trwania w takiej relacji.
  4. Brak kontaktu. Na początku znajomości były SMS-y, długie rozmowy, a teraz? Rozmawiacie tylko wtedy, gdy to konieczne, a i tak praktycznie każda zdań kończy się kłótnią. Takie pogorszenie kontaktu między Wami jest złym znakiem, gdyż spłyca Wasza relację, co w konsekwencji może prowadzić do jej rozpadu.
  5. Brak rozmów o przyszłości. Jeśli przestajecie mówić o swojej, Waszej wspólnej przyszłości może być to oznaką, że… przestajecie na poważnie o niej myśleć. Nie chcecie mieć już swoich spraw, planów na kolejne dni, miesiące, lata. To niestety może być objawem wycofywania się z relacji.
  6. Brak bliskości, intymności, seksu…. Warunkiem koniecznym otrzymania rozwodu jest trwały i zupełny rozpad pożycia z uwzględnieniem oczywiście sfery seksualnej. Jeśli więc w Waszym związku nie ma już namiętności, współżyjecie rzadko i niechętnie, jest to niestety zwykle pierwszy krok do rozstania…
  7. Kłócicie się poza domem. Kłótnie w związku są normą. Ostre wymiany zdań w domowym zaciszu zdarzają się każdej parze. Jeśli jednak kłócicie się często i… na forum publicznych, może to być sygnał, że przestaje Wam zależeć i na relacji i na opinii innych o Was.

Spokojnie, powyższe sytuacje to jedynie oznaki, które powinny Cię zaniepokoić szczególnie, a nie ostateczne sygnały o tym, że za chwilę znów będzie singielką/singlem. Są to jednak objawy, skłaniające do natychmiastowego działania - http://www.tovo.pl/ambiwalencja-w-zwiazku-jak-ja-rozpoznac. Ambiwalencja w związku może być więc zarówno oznaką przejściowego kryzysu, jak i rozpadu relacji, zwłaszcza, jeśli długo na nią nie reagujemy.