Toksyczna przyjaźń

Toksyczna przyjaźńZdarza się często w czasach, gdy bezinteresowność to towar deficytowy. Niszczy prawdziwą relację, jaka mogłaby się narodzić między dwojgiem ludzi. Powoduje, że trudno z niej wyjść jednej najczęściej ze stron. Rani emocjonalnie, wysysa energię, z czasem nawet mogą dojść zaburzenia nerwicowe lub psychosomatyczne. Jest przykładem uwikłania emocjonalnego w tzw. "toksyczną relację", kiedy jedna ze stron żyje kosztem drugiej i układ ten nosi wszelkie znamiona znanego z przyrody pasożytnictwa.

Najczęściej zdarza się między osobami płci przeciwnej, gdy jedna oczekuje czegoś więcej bądź chociaż "czegoś innego" niż druga jest w stanie dać z siebie. Chłopak może namawiać dziewczynę na "coś więcej" i grozić, że zerwie, jeśli nie otrzyma tego, czego szuka, najczęściej szybkiego i przedwczesnego współżycia.

Dziewczyna może próbować przyjaźń uznać za "chodzenie" i starać się "wziąć faceta na dziecko", albo "ciągnąć do ołtarza", zanim on będzie na to psychicznie i merkantylnie gotowy. W pracy osoby uwikłane mogą zwalać obowiązki na tych, którzy chcą się "wkupić", znaleźć akceptację i swoje miejsce w zespole. Wtedy pod pretekstem "zerwania przyjaźni", której de facto brak, ofiara może być zmuszana do brania na siebie obowiązków, które wykraczają, nieraz daleko, poza jej zapisane w umowie o pracę. Bierze projekty do domu, siedzi po nocach, albo zostaje "po godzinach", bo nie wypada - w jej mniemaniu - odmawiać, albo po prostu nie chce utracić tej relacji w sytuacji, gdy w życiu osobistym brak alternatywy w postaci małżeństwa, rodziny, znajomych i prawdziwych przyjaciół. Taka osoba, która ma rzadką sieć społeczną, czyli po prostu mało przyjaciół, ceni każdą relację, na zasadzie, że "lepsza taka toksyczna relacja" niż żadna. Jednak to pułapka, ponieważ "pasożyt" staje się wkrótce jedyną relację, zajmując miejsce na potencjalnie inne, zdrowe i normalne związki, które nie mają szans na realizację. Uwięziona, niczym podczas porwania, osoba za wszelką cenę może chcieć zadowolić osobę trującą, spełniać jej wymagania, najczęściej wygórowane i nie do spełnienia, wpędzające w poczucie winy i jeszcze większą chęć "zadośćuczynienia" oprawcy za rzekome niewywiązywanie się z "przyjętych" w sposób tylko rzekomo dobrowolny.

https://www.babskiswiat.com.pl/tematyka/przyjaźń/

Podłoże psychologiczne

Osoby w toksycznej relacji to często osoby zranione w dzieciństwie, z rodzin niepełnych lub patologicznych, a co najmniej dysfunkcjonalnych, gdzie nie było klimatu wspierania się, wspólnych celów, czasu spędzanego razem, a nawet wspólnych posiłków. Najczęściej wpadają w takie pułapki osoby delikatne, nie chcące i nie umiejące odmawiać ("przyjacielowi się nie odmawia"), wrażliwe na krytykę, zwłaszcza nieuzasadnioną, skłonne do introspekcji, rozmyślań o świecie, zamykania się w sobie, rzadko wychodzące na imprezy, zwłaszcza publiczne, osoby, które mają niską ocenę siebie samych, wciąż perfekcyjne i dążące do bycia chodzącym ideałem. Przyjaźń toksyczna zdarza się coraz częściej, im bardziej pogłębia się anomia społeczna, wyobcowanie w środowisku nowoczesnego marketingu i biznesu, nowych technologii, a także - paradoksalnie - osoby bardzo obyte z multimediami, udzielające się w sieciach społecznych, nerwowo zerkające na powiadomienia, polubienia, obecne cały czas on-line i stale sprawdzające telefon w poszukiwaniu nowych wiadomości, nowych powiadomień. Łatwą ofiarą są też starsze singielki, które czas młodości poświęciły karierze, dorobiły się nieraz dużego majątku, a zarazem nie rozwinęły zdolności interpersonalnych na tyle, żeby zorientować się np. w przypadku oszustów matrymonialnych na portalach randkowych czy zwyczajnych bawidamkach, skaczących z kwiatka na kwiatek, a przy tym powodujących coraz większe straty moralne i emocjonalne, a czasem - nawet finansowe.

https://www.babskiswiat.com.pl/pozornie-mily-ale-nieszczery-falszywy-przyjaciel-uwazaj-na-niego.html

Jak bronić się przed toksyczną przyjaźnią?

Nie ma tu nowych rad, niż te, jakie dawały już nasze babcie naszym rodzicom - "kto z kim przestaje, takim się staje", "uważaj na chłopaków zanim dojrzeją", "nie ilość, ale jakość". Podstawowa rada jest jedna: poznaj dobrze przyszłego przyjaciela i daj mu znać wyraźnie na początku znajomości, jakie wytyczasz granice i czego oczekujesz, powiedz albo napisz, jak rozumiesz pojęcie "przyjaźń", bo czasami słowo to, jak wiele podobnych, traci swą ostrość i staje się zbyt rozmyte, aby dobrze określać to, co będzie się działo i co jest dozwolone w granicach tego typu relacji. Jeśli czujesz, że osoba, z którą chcesz się zaprzyjaźnić, jest jakaś "dziwna", ale nie umiesz tego nazwać, jest to raczej przeczucie, intuicja - to z jednej strony może to być złudne, bo osoba może się okazać właśnie pozytywna, ale z drugiej czasem jest to sygnał, żeby uważać. Relacje ludzie są na tyle skomplikowane, że nie powinny być jeszcze bardziej komplikowane, a sposoby poznawania siebie nie powinny ograniczać się do wiary na słowo i w to, co literalnie ktoś komunikuje. Liczy się mowa ciała, gesty, mimika i barwa głosu, ton głosu, jak osoba zachowuje się w grupie i w miejscach publicznych, jakie ma zainteresowania, jak zachowuje się w Internecie. Dziś nie jest trudno sprawdzić kogokolwiek w sieci, czasem wystarczy znać imię i nazwisko. Warto zrobić sobie taki "research" środowiskowy, skąd jest, z jakiej rodziny, jakich ma rówieśników, ponieważ nie ma w tym nic złego i coraz więcej firm nawet w procesie rekrutacji w ten sposób dodatkowo "sprawdza" potencjalnego pracownika.

O przyjaźni mówi się, że jest czasem czymś więcej niż miłość

Niestety, znaczy to, że potencjalnie można też więcej stracić. Jak każda relacja jest pewną tajemnicą, jednak można ją nieco oświetlić. Jest również inwestycją, zatem niesie ze sobą ryzyko, jak w każdej relacji. Jednak człowiek jest społeczny, nie jest samotną wyspą i zamykanie się w pokoju na całe życie w obawie przed rozczarowaniem nie jest dobrym wyjściem. Należy przyjąć zwłaszcza na początku zasadę ograniczonego zaufania, a z czasem w miarę trwania relacji, pogłębiania jej i przekonywania się, że "to jest to", zaufanie może wzrastać. I trwać przez wiele lat, a nawet - całe życie.

Ocena: 5.0

Komentarze